Kasza jaglana, Obiad & Lunch, Przepisy
Leave a comment

Pieczeń jaglana z burakami i marchewką

Img105942rgweb

Często gości na moim stole, ponieważ jest bardzo smaczna i ma atrakcyjny wygląd. Moi goście zazwyczaj długo się zastanawiają, jak została zrobiona i nikt nie jest w stanie tego odgadnąć, a jest naprawdę prosta w przygotowaniu:) Pieczeń jaglana jest potrawą uniwersalną, można ją podać na obiad do ziemniaków lub ryżu, może stać się głównym dodatkiem do zielonej sałatki, a także pyszną pastą do chleba, tortilli i naleśników, a co najważniejsze – jest po prostu pyszna:)

Przygotowując tę potrawę, myślałam sporo o tym, jaką długą drogę przeszliśmy wszyscy od wszechobecnego dawniej schabowego i zasmażanych buraczków na ciepło do wykwintnych dań kuchni wegańskiej. Kilkanaście lat temu, kiedy zaczęliśmy zbierać przepisy do książki „Nakarmić duszę”, wiele osób nie rozumiało nawet słowa „wegetarianin”, brzmiało ono dla nich co najmniej tak, jakby ktoś je wypowiadał w języku suahili (chociaż to piękny język, tylko mało w Polsce znany). A słowa „weganin” nikt nawet nie był w stanie powtórzyć. Uwierzcie mi, naprawdę tak było :) Dużo wtedy podróżowaliśmy po Polsce, a największą przeszkodą podczas tych podróży było właśnie jedzenie. Trudno było znaleźć restaurację, w której udawało się  zamówić coś bez dodatku mięsa lub tłuszczu zwierzęcego. Kiedyś gościłam w Gdańsku pewnego wybitnego tybetańskiego Rinpocze, który jako jeden z niewielu znanych mi Azjatów nie jadł mięsa – jeśli ktoś ma geny azjatyckie, zazwyczaj choruje, kiedy przestaje jeść mięso. Rinpocze ten był bardzo zaawansowany w praktyce tybetańskiej i nazywany lamą o przezroczystym brzuchu. Odżywiał się głównie zbożami, warzywami i tofu. Ponieważ wizyta obfitowała w wiele spotkań i różnych wydarzeń, nie mieliśmy czasu na przygotowywanie jedzenia w domu, zabrałam więc Rinpocze do znanej mi, dobrej restauracji chińskiej (nomen omen) z tego względu, że mieli tam wiele dań warzywnych, w tym także dania z tofu. Od razu na wstępie zaznaczyłam, że dania mają być czysto wegetariańskie i oczywiście dostaliśmy smaczne i imponujące bogactwem składników dania warzywne i z tofu, ale wszystko to, jak się szybko okazało, smażone było… na smalcu!!! Tak więc Gdańsk nie pokazał się wtedy z najlepszej strony…

Książki „Nakarmić duszę” i „Ubrać duszę” Joli Słomy i Mirka Trymbulaka wywołały w Polsce prawdziwą wege rewolucję. Zwróciliśmy wtedy mocno uwagę wielu osób na ten styl odżywiania się. Książki miały ciekawą formę i zostały bardzo oraz bezinteresownie wsparte przez media, a także przez wiele znanych osób, między innymi przez nieżyjącą już Małgorzatę Braunek, a także przez Maję Ostaszewską, Grażynę Torbicką i wiele innych osób. Jeździliśmy wtedy po Polsce na zaproszenie wielu różnych firm i instytucji, opowiadając o wegetarianizmie przy słynnych wówczas potrawach Trymbulaków: madhubance, wegańskim smalczyku i własnoręcznie pieczonym przez Jolę chlebie. Widać było, że trafiliśmy z tym tematem na rynek we właściwym momencie, coś się zmieniało w świadomości Polaków i te książki były wówczas potrzebne jak powietrze :) Pamiętajmy, że nie było wtedy jeszcze blogów, tabletów i apek :) I tak przez książki dokonała się w Polsce piękna wege rewolucja :)

 

Pieczeń jaglana z burakami i marchewką

Img10574rgweb

Potrzebujemy:

400 g obranych buraków
300 g obranej marchewki
220 g suchej kaszy jaglanej
1 łyżeczka nasion kminku
1 łyżeczka nasion gorczycy
3 czubate łyżki nasion chia
1 łyżka majeranku
1 łyżka różowej soli himalajskiej
1 czerwona cebula
2 duże ząbki czosnku
2 czubate łyżki posiekanego szczypiorku dymki
1 łyżka oleju kokosowego
125 ml oleju, najlepiej tłoczonego na zimno oleju z orzechów włoskich
625 ml mleka sojowego lub innego roślinnego
1 łyżka sosu sojowego tamari
250 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
olej kokosowy i mąka jaglana (z kaszy) do keksówek

 

1. Najpierw ścieramy marchew – w malakserze  za pomocą tarczy o średnich oczkach lub za pomocą tarki o średnich oczkach (chodzi tu o grubość pośrednią pomiędzy tarką, na której ucieramy ziemniaki na placki ziemniaczane, a tarką o grubych oczkach, na której np. ucieramy ziemniaki na placki rosti). Utartą marchew przekładamy do miski. Następnie na tej samej tarce ścieramy buraki i przekładamy do osobnej miski. Obie miski przykrywamy, żeby warzywa nie obeschły.

2. Kaszę jaglaną mielimy w młynku do kawy na mąkę. Nie musi być dokładnie zmielona, mogą w niej pozostać drobne (jak piasek) grudki. Przekładamy do kolejnej dużej miski.

3. Następnie w młynku mielimy kminek oraz gorczycę i dodajemy do kaszy jaglanej razem z chia, majerankiem i solą. Dokładnie mieszamy.

4. Cebulę drobno siekamy, czosnek przepuszczamy przez praskę. Rozgrzewamy na niedużej patelni olej kokosowy, wrzucamy cebulę, mieszając podsmażamy  przez 1 minutę, dodajemy szczypiorek i czosnek, podsmażamy przez moment i odstawiamy na bok.

5. Osobno łączymy ze sobą olej (125 ml), mleko sojowe, podsmażoną cebulę ze szczypiorkiem i czosnkiem, tamari oraz sok pomarańczowy, a następnie wlewamy płynne składniki do miski z kaszą jaglaną i przyprawami. Dokładnie mieszając, najlepiej za pomocą ubijaczki, łączymy ze sobą wszystkie składniki. Tak przygotowaną płynną masę dzielimy na dwie części, a następnie w jedną część wkładamy utarte buraki i mieszamy w taki sposób, żeby buraki zostały dobrze pokryte ciastem. Podobnie postępujemy z marchewką.

6. W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 200°C, a dwie keksówki lub jedną większą blaszkę smarujemy olejem kokosowym i wysypujemy mąką jaglaną. Do keksówek najpierw nakładamy buraczki, a następnie na wierzch marchewkę. Warstwy można nakładać dowolnie, w jednym miejscu więcej buraczków, w innym marchewki, tak żeby uzyskać ciekawą strukturę pieczeni. Na koniec lekko dociskamy całość, tak żeby wszystko było dobrze pokryte płynnym ciastem.

7. Pieczemy przez 60 minut w temperaturze 200ºC z włączoną funkcją termoobiegu . Po upieczeniu zostawiamy w blaszce przez 15 minut, żeby pieczeń dobrze zastygła. Kroimy i podajemy te prawdziwe pyszności gościom lub zgłodniałym domownikom. Pieczeń jest najlepsza od razu po upieczeniu, ale smakuje też dobrze na drugi dzień. Można ją podsmażać na patelni.

 

Smacznego!

                     Wasza,

                                            Grainma

……………………………………………………                                                                                    Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka                                  Zdjęcia: Jacek Białołęcki; aranżacja potrawy i zdjęcia: Mariola Białołęcka Copyright©2016 by Mariola Białołęcka & Jacek Białołęcki |All Rights Reserved

 

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *