Ciasta, Ciastka, Tarty, Desery, Przepisy, Warzywa i strączki
comments 2

Domowe ciepłe lody – bez jajek, bez glutenu

IMG_1970int

Kiedy przychodzi lato i takie upały jak ostatnio, przede wszystkim chcemy się ochłodzić i zazwyczaj sięgamy po zimne napoje, najlepiej prosto z lodówki, lub stajemy w długiej kolejce  po najzimniejsze lody w mieście. Jemy i pijemy te wszystkie lodowate rzeczy, a gorąco i tak wraca, ponieważ trudno w ten sposób trwale schłodzić ciało, a do tego zarówno jedzenie, jak i picie o takich właściwościach przyniesie nam w rezultacie więcej szkody niż pożytku. Już dawno temu chińscy lekarze zauważyli, że nasz żołądek nie lubi tego rodzaju pożywienia i kiedy zafundujemy mu takie arktyczne klimaty, buntuje się i przestaje prawidłowo trawić pozostałe pokarmy :)

O co w tym wszystkim chodzi?

Wielu lekarzy medycyny naturalnej – ajurweda, medycyna tybetańska, medycyna chińska – zwraca uwagę, że naszym największym problemem na Zachodzie jest trawienie pokarmów. Co z tego, że kupimy najlepszą żywność ekologiczną, kiedy nasz system trawienny nie jest w stanie pobrać składników odżywczych z tego super mega jedzenia. Czy w takim razie możemy coś z tym zrobić? Przede wszystkim powinniśmy jeść taką żywność i pić takie napoje, których temperatura jest zbliżona do temperatury naszego ciała. Nasz żołądek produkuje enzymy trawienne, które mogą przetrwać tylko w pewnym przedziale temperatur, tak więc kiedy spożywamy zimne jedzenie, na przykład lody czy też granitę, lub pijemy lodowatą colę z dystrybutora, obniża to temperaturę w żołądku mocno poniżej 37°C, co powoduje, że enzymy trawienne nie mogą dobrze pełnić swojej roli. W tej ekstremalnej dla naszego ciała sytuacji, musi ono wyrównać różnice temperatur, żeby lodowaty pokarm mógł zostać przynajmniej w jakimś stopniu strawiony. Problem w tym, że nie jest to standardowa sytuacja i nasz organizm sięga w tym celu do rezerw energetycznych, co w konsekwencji osłabia naszą życiową energię i najzwyczajniej w świecie zaczyna nam jej brakować.

Rozwiązaniem jest spożywanie gotowanych potraw, warto też pić gorącą wodę, zamiast zimnych napojów prosto z lodówki. Kiedy na zewnątrz temperatury są ekstremalnie wysokie, dobrze jest pić gorącą herbatę przygotowaną ze świeżych listków mięty – taka herbatka naprawdę dobrze gasi pragnienie, jak miałam okazję przekonać się podczas moich pobytów w Hiszpanii w tych miesiącach, kiedy panują tam tropikalne upały :) Inne produkty, które dobrze gaszą pragnienie to: melon, arbuz, ogórek, pomidor, gruszki, zielona sałata, a także kwiat czarnego bzu i grapefruit. Oczywiście dla naszego żołądka najlepiej byłoby, gdybyśmy te produkty spożywali gotowane lub pieczone :)

W największe upały warto też stosować metodę starą jak świat – zimne okłady. Sprawdzone i naprawdę skuteczne. Sama stosuję. Wystarczy lniana/bawełniana ściereczka i zimna woda. Odciśniętą ściereczkę nakładamy na ciało i zdejmujemy po 1 – 2 minutach lub w momencie, kiedy zrobi się ciepła. Podczas upałów pomagają też kąpiele w chłodnej wodzie. Polecam! :)

A zimne lody najlepiej zastąpić ciepłymi lodami z orzeźwiającym musem z aronii!

Nie wiem, czy pamiętacie/znacie technikę przygotowywania tzw. ciepłych lodów, które kiedyś można było bez problemu kupić w każdym sklepie spożywczym, cukierni, a nawet w piekarni. Otóż przygotowuje się je na bazie bezy. Ja postanowiłam wypróbować tutaj bezę szwajcarską, czyli taką, w której podgrzewa się cukier razem z białkami jajek. Oczywiście w moim przepisie nie ma jajek, tylko woda z cieciorki (inaczej: aquafaba), podgrzewana razem z cukrem, a następnie ubijana – jeszcze ciepła. Rezultat jest zaskakujący i z pewnością wypróbuję to odkrycie jeszcze w innych przepisach. Wegańska beza przygotowywana tą techniką jest bardzo delikatna i ma cudownie kremiastą konsystencję. Poza tym dłużej zachowuje kształt. Koniecznie musicie wypróbować. Beza zawsze zawiera dużo cukru, który został tutaj zrównoważony karobem, cynamonem i musem z aronii, dzięki czemu nie będzie się tak szybko wchłaniał :)

Domowe ciepłe lody – bez jajek, bez glutenu

Rodzaj posiłku: deser
Podajemy do: kawy, herbaty, na zakończenie obiadu
Wegetariański: tak
Wegański: tak
Bezglutenowy: tak
Pięć Przemian: wzmacnia jin, nawilża, wzmacnia energię (qi)
Ilość porcji: 2 – 4
Składniki: aquafaba (woda z cieciorki), cukier trzcinowy nierafinowany demerara, karob, cynamon, mus z aronii

IMG_2030int

Składniki

Beza

  • 100 ml aquafaby (wody z cieciorki)
  • 4 lekko czubate łyżki cukru
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżka karobu w proszku lub 1/2 łyżki kakao
  • 1 łyżka gęstego musu z aronii lub czarnej porzeczki

Czekolada z karobu

  • 3 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego, organic, extra virgin
  • 2 łyżki karobu w proszku
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżka cukru pudru

Dodatkowo

  • po 1 – 2 łyżki musu z aronii (lub czarnej porzeczki) na porcję

Przygotowanie

  1. Doprowadzamy wodę do wrzenia w niedużym rondlu, a następnie stawiamy na nim miskę – ważne, żeby jej spód nie dotykał wody. Do miski wrzucamy cukier i wlewamy wodę z cieciorki.
  2. Pozostawiamy na średnim ogniu przez 4 minuty, a następnie mieszając od czasu do czasu, staramy się, żeby cukier całkowicie się rozpuścił – to powinno zająć około 3 – 4 minut. Kiedy cukier nie będzie już wyczuwalny – można to sprawdzić palcami, nabierając trochę płynu na łyżeczkę, ale zachowując ostrożność, żeby się nie oparzyć – sprawdzamy termometrem np. do herbaty, jaką temperaturę ma płyn. Powinien mieć  60°C lub trochę powyżej. Jeśli ma niższą temperaturę, zostawiamy go jeszcze na ogniu, aż osiągnie właściwą. Jeśli nie macie termometru, można ostrożnie sprawdzić temperaturę palcem – płyn powinien lekko parzyć.
  3. Przelewamy do większej, najlepiej szklanej miski i ubijamy do momentu, aż piana na tyle się zagęści, że nie będzie wypadać z miski, kiedy ją odwrócimy.
  4. Następnie dodajemy karob – najlepiej przesiać przez sito, bo zazwyczaj ma grudki – i ponownie ubijamy przez 1 minutę. Na koniec dodajemy mus z aronii i krótko ubijamy.
  5. Osobno przygotowujemy czekoladę z karobu. W niedużej miseczce łączymy ze sobą cukier puder, cynamon oraz karob i ucieramy, aż powstanie jednolita masa.
  6. Następnie nakładamy ciepłe lody do miseczek lub na wafelek, przekładając musem z aronii i czekoladą z karobu, na koniec polewając całość czekoladą z karobu, tak jak widać na zdjęciach.
  7. Wstawiamy do lodówki na około 30 minut, żeby czekolada zastygła.

Uwagi

  1. Jeśli nie lubicie karobu, można użyć kakao, a następnie polać ciepłe lody rozpuszczoną gorzką czekoladą.
  2. Według najnowszych badań, karob pomaga w przypadkach, kiedy jelita nie są w stanie pobierać prawidłowo składników odżywczych z pożywienia. Oczywiście, gdyby ktoś chciał stosować karob w celach leczniczych, powinien skonsultować to z lekarzem.
  3. Więcej o karobie i pewnym tajemniczym składniku – pinitolu – pod tym linkiem: http://mariolabialolecka.com/?p=489
  4. Czekolada z karobu przygotowana według proporcji, które podałam, będzie dość gęsta i twarda – taką właśnie lubię. Jeśli wolicie delikatniejszą, można dać 1 łyżkę karobu zamiast dwóch :)

IMG_2014int

 

Enjoy!

                   Love,

                                           Grainma

………………………………………..
Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka 
Zdjęcia potrawy: 
Mariola Białołęcka  Copyright © 2018 by Mariola Białołęcka || 
All Rights Reserved

Print Friendly

2 Comments

  1. margot says

    Moja mam latem zamiast lodów serwowała ciepłe lody( no prawdziwe raz na ruski rok pozwalała ). Ten przepis to powrót do dzieciństwa

    • Grainma says

      Dobrze mieć taką mamę, intuicyjna mądrość, pewnie dzieciom się to nie podobało, ale dzięki temu sporo problemów mniej, gratulacje! Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *