Obiad & Lunch, Pieczywo, Przepisy, Śniadanie – wytrawne, Warzywa i strączki
comments 3

Wegańskie, bezglutenowe naleśniki z liśćmi kalafiora

IMG_1367maska

Bezglutenowe, a do tego wegańskie naleśniki nie jest łatwo opracować i chociaż w Internecie można znaleźć sporo tego typu przepisów, ja do tej pory nie trafiłam na taki, który by mi do końca pasował. Dopiero teraz, kiedy do moich naleśników dodałam zielone warzywa liściaste, znalazłam to, czego szukałam. Moje naleśniki z liśćmi kalafiora, odrobiną szpinaku i świeżego tymianku w niczym nie ustępują naleśnikom z mąki pszennej, naprawdę polecam!

Ostatnio coraz więcej osób mówi, że gluten wcale nie jest taki zły i powoli zaczyna wracać do normalnego życia po tym, jak wszyscy zachłysnęliśmy się dietą bez pszenicy. Z punktu widzenia Tradycyjnej Medycyny Chińskiej spożywanie zbóż ma istotne znaczenie dla utrzymania naszego organizmu w dobrym zdrowiu. W zrównoważonej diecie Pięciu Przemian, każde ze zbóż ma unikalne właściwości i wspiera poszczególne organy, i tak: pszenica wzmacnia wątrobę, żyto serce, proso i kukurydza żołądek i trzustkę, ryż płuca, a jęczmień nerki. Wyrzucenie tych zbóż z jadłospisu może więc spowodować różnego rodzaju niedobory, dlatego też zanim zdecydujemy się pod wpływem mody na tak dużą zmianę diety, warto sprawdzić, czy w naszym przypadku rzeczywiście mamy do czynienia z nietolerancją glutenu czy może nawet z celiakią. Zrobienie odpowiednich testów z pewnością nam w tym pomoże. Osobiście wykonałam testy na nietolerancje pokarmowe, z których wynika, że nie mogę spożywać zbóż zawierających gluten, ale co ciekawe nie mogę też jeść jednego ze zbóż bezglutenowych :)

Osoby, które po spożyciu zbóż zawierających gluten często doświadczają różnych problemów jelitowo-żołądkowych, takich jak biegunka lub zaparcia, wzdęcia, ból brzucha, obniżenie nastroju, bóle głowy czy też doświadczają chronicznego zmęczenia, powinny zrobić specjalistyczne badania. Jeśli okaże się, że nie chorują na celiakię i nie mają też nietolerancji pokarmowych, przyczyna tych dolegliwości może leżeć w diecie osłabiającej siłę trawienną organizmu. Dlatego warto wyeliminować z jadłospisu całkowicie na okres nie dłuższy niż 6 tygodni zboża zawierające gluten, produkty mleczne, produkty surowe, alkohol oraz cukier w każdej postaci – także fruktozę. W tym czasie należy jeść niewielkie ilości zbóż bezglutenowych, warzywa, strączki (tofu), mięso (jeśli ktoś je) oraz przyjmować probiotyki. Oczywiście wszystkie posiłki powinny być gotowane. Warto też udać się do specjalisty/lekarza TMC, żeby zalecił zioła poprawiające trawienie i przyjmować je w czasie trwania diety eliminacyjnej. I tak po okresie 6 tygodni może się okazać, że nasz organizm się oczyścił i nasza nadwrażliwość na gluten zniknęła :) Jednak, zanim ktoś zdecyduje się na tego rodzaju dietę eliminacyjną, powinien udać się najpierw do lekarza pierwszego kontaktu, żeby sprawdzić, czy w jego przypadku jest to wskazane, a następnie wybrać się do specjalisty/lekarza TMC, żeby uzyskać więcej szczegółów :)

Jeśli jednak nie pomoże nam dieta eliminacyjna, warto zrobić jeszcze jedną rzecz, zrezygnować całkowicie ze zbóż oraz innych produktów pochodzących z konwencjonalnych upraw i zastąpić je produktami ekologicznymi. Wszyscy mamy już teraz świadomość, w jaki sposób uprawia się zboża, żeby uzyskać jak największe plony – sztuczne nawozy, środki ochrony roślin, modyfikacje genetyczne. Wszystko to zmienia nasz metabolizm i szybko staje się źródłem naszej nadwrażliwości na różne składniki pożywienia pochodzącego z takich upraw. Warto też wprowadzać jak najwięcej tak zwanych starych odmian zbóż do naszej diety, takich jak chociażby orkisz, pszenica płaskurka czy też pszenica samopsza, i unikać żywności przetworzonej, niecertyfikowanej. Sześciokątna pieczęć z napisem Bio jest na rynku spożywczym jedyną gwarancją, że mamy do czynienia z produktem pochodzącym z upraw ekologicznych, a producent przestrzega norm właściwych dla tej produkcji oraz że ich jakość jest na bieżąco kontrolowana przez odpowiednie instytucje państwowe :)

A tymczasem zapraszam na bezglutenowe naleśniki, które każdy z nas – a nie tylko osoby pozostające na diecie bezglutenowej – może od czasu do czasu sobie przygotować :)

Wegańskie, bezglutenowe naleśniki z liśćmi kalafiora

Rodzaj posiłku: naleśniki
Podajemy razem z: gotowanymi warzywami, pastami, owocami – wytrawne lub na słodko
Wegetariański: tak
Wegański: tak
Bezglutenowy: tak
Pięć Przemian: wzmacnia narządy trawienne
Ilość porcji: 10 – 12 naleśników
Składniki: mąka kukurydziana, mąka ryżowa, siemię lniane, mleko sojowe, liście kalafiora, liście szpinaku, świeży tymianek

IMG_1343new

Składniki

  • 170 g mąki kukurydzianej
  • 70 g mąki ryżowej (białej)
  • 3 lekko czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • szczypta pieprzu
  • szczypta soli
  • 250 ml mleka sojowego
  • 250 ml zimnej wody
  • 40 g liści kalafiora (gruby nerw liścia usuwam, drobniejsze zostawiam)
  • 20 g szpinaku baby
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 1 łyżka oleju tłoczonego na zimno
  • olej do smażenia

Przygotowanie

  1. Składniki wrzucam po kolei do kielicha blendera i miksuję do uzyskania gładkiej jednolitej konsystencji. Następnie odstawiam na bok na 20 – 30 minut. (Ważne, żeby blender miał dużą moc, przynajmniej 700 W – mój ma 1000 W – tak żeby składniki dobrze się połączyły).
  2. Rozgrzewam patelnię o średnicy ok. 20 cm, dodaję olej, ok. 1/3 łyżeczki na naleśnik (można użyć oleju kokosowego do smażenia), rozgrzewam olej, wlewam około 60 – 80 ml masy na jeden naleśnik i smażę na dużym ogniu przez 1 minutę na pierwszej stronie, a po odwróceniu przez około 30 sekund do 1 minuty – to już kwestia osobistego wyczucia i tego, co lubimy :) Pierwszy naleśnik zazwyczaj wychodzi mniej udany :)
  3. Po usmażeniu wykładam naleśniki po kolei, jeden na drugi na talerz, który owijam papierem do pieczenia. W ten sposób naleśniki do momentu, aż wszystkie zostaną usmażone, leżą sobie pod „ciepłą kołderką” :)  Zauważyłam, że dzięki temu są bardziej sprężyste i delikatniejsze.
  4. Przed podaniem smaruję ulubioną pastą roślinną i dodaję ugotowane warzywa, strączki, tofu, itp. Można też użyć masła orzechowego i owoców/konfitury owocowej.

Są pyszne, zastanawiam się, jak mogłam bez nich żyć do tej pory :) Enjoy!

Wasza,

                Grainma

………………………………………..
Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka 
Zdjęcia potrawy: 
Mariola Białołęcka  Copyright © 2018 by Mariola Białołęcka || 
All Rights Reserved

Print Friendly

3 Comments

    • Grainma says

      Dzięki, wpadłam na pomysł, żeby dodać do nich liście kalafiora – są bardzo smaczne, a zazwyczaj się je wyrzuca, szkoda …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *