Kasza jaglana, Obiad & Lunch, Przepisy, Śniadanie – wytrawne, Warzywa i strączki
comments 2

Falafle jaglane

IMG_0848web

Dziś w Gdańsku mgła, tak gęsta, że naprawdę można ją kroić. Nasłuchujemy, czy gdzieś od strony Zatoki nie dotrze do nas brzęk łańcuchów, a może nawet zobaczymy samego Jacka Sparrowa i jego statek – Czarną Perłę:) W takie dni – mgliste i dżdżyste zaczynam szukać jedzenia, które zrównoważy tę wilgoć na zewnątrz, zwłaszcza że słońca nie ma już od dłuższego czasu, a deszcz ze śniegiem nie przestaje padać. Jedzenie to powinno dostarczyć mi równocześnie energii, której nam w takich momentach najzwyczajniej w świecie brakuje. Kasza jaglana, ciecierzyca oraz mąka kokosowa to najlepsze produkty, które nie tylko uzupełnią brakującą energię, ale też usuną z ciała nadmiar wilgoci (zwłaszcza ciecierzyca i mąka kokosowa). Teraz to już prosta droga do przygotowania pysznych „Falafli jaglanych”, które nie tylko obłędnie smakują, ale też wzmacniają energię i sprawiają, że przestajemy się bać padającego bez końca deszczu:)

Wilgoć to jedna z ważniejszych kwestii, jeśli chodzi o nasze zdrowie. Słaby system trawienny, niezdolny do przekształcenia w pełni jedzenia, które spożywamy, sprawia, że w naszym ciele zaczynają gromadzić się płyny, zarówno w postaci wody, jak i śluzu oraz flegmy – niestety :) Chociaż nie brzmi to wszystko zbyt przyjemnie i chcielibyśmy trochę zamieść ten temat pod dywan, to jednak warto wiedzieć, że zarówno taka pogoda, jak i spożywanie dużych ilości surowego i zimnego jedzenia – także zimnego z natury (np. ogórek, pomidor), nie wpływa korzystnie na procesy trawienne zachodzące w naszym ciele. Brakuje ognia zarówno wewnątrz, jak na zewnątrz, więc jedzenie nie jest dobrze spalane. Jeśli dojdzie do tego wilgoć w mieszkaniu, bo na przykład mieszkamy blisko rzeki lub dom został postawiony na żyłach wodnych, nasz organizm może mieć duży problem z wilgocią. Osoby dotknięte tą chorobą  często są powolne, senne, zmęczone i ciężko im się myśli.  Jeśli coś takiego się wydarzy, trzeba zrezygnować z kanapek i słodyczy i przestawić się na rozgrzewające zupy lub jedzenie, które będzie miało charakter osuszający – czyli będzie zawierało ostre w smaku przyprawy, takie jak kmin rzymski, kolendra, kardamon czy majeranek. Powinniśmy unikać słonego jedzenia, a za to jeść więcej produktów o smaku gorzkim, np. orzechy włoskie, skórkę z cytryny lub pomarańczy. Dobrze jest też stosować moksę (rozgrzewające cygaro) w okolicy pępka – to przyspiesza metabolizm – po konsultacji z lekarzem.

Dzisiejsze „Falale jaglane” to moja odpowiedź na niepogodę :) W ich skład wchodzą zarówno ostre przyprawy, takie jak szczypiorek, kumin, kolendra i majeranek, jak i lekko gorzkie skórka cytrynowa oraz kurkuma, a do tego pochłaniająca wilgoć jak gąbka mąka kokosowa i osuszająca ciało ciecierzyca :)

Falafle jaglane

Kotleciki rozgrzewające ciało i budzące nas do życia. Całkowicie roślinne, bez glutenu, bez jajek, z dużą ilością dobroczynnego błonnika :)

IMG_0823web

Składniki

  • 1 czubata łyżka oleju kokosowego
  • 1 łyżka oleju zwykłego
  • 1 średnia cebula, drobno pokrojona
  • 200 g kaszy jaglanej
  • 1 lekko czubata łyżeczka mieszanki kminu rzymskiego i kolendry*
  • 1 łyżka majeranku
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku dymki (zielone części)
  • szczypta pieprzu
  • 500 ml wody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka drobno posiekanej zielonej pietruszki
  • 1 łyżeczka świeżo  otartej skórki z cytryny
  • 130 g cukinii utartej na tarce o dużych oczkach – razem ze skórką
  • odsączona ciecierzyca z puszki (o pojem. 400 ml)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka zmielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżka lekko czubata mąki ziemniaczanej
  • 2 czubate łyżki mąki kokosowej

Przygotowanie

  1. Rozgrzewamy garnek, w którym będziemy gotować kaszę jaglaną z przyprawami. Wrzucamy olej, a kiedy się rozgrzeje, dodajemy cebulę i smażymy mieszając przez 2 minuty na średnim ogniu. Następnie wrzucamy kaszę i mieszając smażymy przez kolejne 2 minuty. Na koniec dodajemy kmin z kolendrą, majeranek, szczypiorek, pieprz, sól oraz zieloną pieruszkę i podsmażamy przez 30 sekund – przez cały czas na średnim ogniu.
  2. Wlewamy wodę i zagotowujemy pod przykryciem na dużym ogniu. Odkrywamy na 20 sekund, ponownie przykrywamy i na małym ogniu gotujemy przez 15 minut.
  3. Ponownie zdejmujemy pokrywkę i wysypujemy na kaszę skórkę z cytryny, a na to kładziemy utartą cukinię.  Ponownie przykrywamy i gotujemy jeszcze przez 5 minut. Zestawiamy z ognia, mieszamy całość i zostawiamy na 10 minut do przestudzenia. Tak przygotowana kasza jest przepyszna, można ją zjeść osobno na śniadanie lub przełożyć do lunch boxa i wziąć ze sobą do pracy/szkoły – lub oczywiście przygotować wspaniałe falafle :)
  4. Osobno, kiedy kasza się gotuje, przekładamy odsączoną ciecierzycę do pojemnika malaksera i lekko rozdrabniamy, a następnie przekładamy do miski i dodajemy po kolei: proszek do pieczenia, kurkumę, siemię lniane, mąkę ziemniaczaną, mąkę kokosową. Dokładnie mieszamy.
  5. Łączymy przestudzoną kaszę jaglaną z ciecierzycą. Kasza powinna być ciepła, kiedy będziemy łączyć składniki. Kiedy masa nie jest już zbyt gorąca, formujemy okrągłe nieduże kotleciki i smażymy na patelni po 2 minuty z każdej strony na średnim ogniu. Następnie przykrywamy patelnię i smażymy pod przykryciem jeszcze przez 30 sekund na średnim ogniu, uważając, żeby się nie przypaliły.
  6. Podajemy do ziemniaków, makaronu, chleba, w bułce, do ugotowanych warzyw lub razem z sałatką. Można przechowywać w lodówce przez 2 – 3 dni. Smakowite kotleciki, które można podać zarówno w domu na  obiad, jak i wziąć do szkoły lub do pracy na drugie śniadanie czy też lunch – lub na piknik. Polecam :)

                                       Enjoy your food!

                                                                      Wasza,

                                                                                                       Grainma

P.S. Jeśli zachowacie kolejność dodawania składników, otrzymacie potrawę przygotowaną według Pięciu Przemian :)

*Mieszankę kmin rzymski z kolendrą przygotowujemy w prosty sposób – po 3 – 4 łyżki kolendry i kminu wrzucamy do młynka do ziół/kawy i drobno mielimy. Przekładamy do czystego słoiczka, a następnie dokładnie mieszamy. 

………………………………………..
Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka 
Zdjęcia potrawy: 
Mariola Białołęcka  Copyright © 2018 by Mariola Białołęcka || 
All Rights Reserved

Print Friendly

2 Comments

    • Grainma says

      Ja często robię samą kaszę według tego przepisu – prażona, z kuminem, kolendrą i kurkumą jest naprawdę pyszna :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *