Porady
Leave a comment

Jak się pozbyć moli zbożowych?

Img10604

Jak już zalegną się w naszych szafkach kuchennych, stają się prawdziwą plagą. Wchodzą wtedy we wszystkie produkty spożywcze: w mąkę, kaszę, suszone grzyby, orzechy, a nawet w rodzynki. Mowa tu oczywiście o molach spożywczych. Znajdziesz je wszędzie, także w szczelnie zamkniętych słoikach, gdyż ich larwy są w stanie przegryźć wszystko, byle tylko dostać się do jedzenia. Problem w tym, że na początku trudno je zauważyć, larwy opanowują po kolei nasze produkty, zwłaszcza te, z których rzadko korzystamy, i chwilę to potrwa, zanim z naszych szafek zaczną wylatywać mole. Kiedy po naszej kuchni zaczynają już fruwać dorosłe osobniki, jest to znak, że mamy duży problem.

Jak się go pozbyć? Przede  wszystkim trzeba wyrzucić wszystkie produkty spożywcze, które przechowywaliśmy w szafkach, a słoiki i plastikowe pojemniki, w których je trzymaliśmy, trzeba sparzyć wrzątkiem (oczywiście, jeśli dany pojemnik można poddać tak wysokiej temperaturze) . Dodatkowo trzeba przejrzeć wszystkie zagłębienia w szafkach i w pojemnikach, a także w miejscach, gdzie łączy się sufit ze ścianą, ponieważ często siedzą tam larwy otoczone jasnobrązowym kokonem. Larwy trzeba usunąć, a szafki dodatkowo zdezynfekować olejkiem lawendowym połączonym z cytrynowym lub zdezynfekować innym środkiem odkażającym, np. octem wymieszanym 1:1 z wodą (osobiście nie przepadam za octem, ponieważ jego zapach długo utrzymuje się w szafkach). W tak oczyszczone pole wprowadzamy świeże produkty, ale uwaga! najczęściej mole zbożowe przynosimy do domu w żywności kupionej w sklepie. Dlatego trzeba zawsze uważnie przejrzeć zakupione produkty spożywcze, czy nie ma w nich białych larw i czy nie pojawia się coś w rodzaju niewielkich bawełnianych kłębków (coś w rodzaju pajęczyny). Często też drobne produkty, jak na przykład ziarno sezamu, są pozbijane w grudki, może to oznaczać, że są tam już larwy moli zbożowych. Taki produkt trzeba natychmiast wyrzucić lub odnieść do sklepu. Produkty, które wyglądają na świeże, przekładamy do szczelnie zamkniętych szklanych słoików, kładąc na wierzch liście laurowe. Kilka liści można też włożyć do środka, ale koniecznie trzeba je położyć też na wierzch. Mole naprawdę nie lubią tego zapachu i przestają wchodzić w taki produkt. Osobiście pozbyłam się w wyżej opisany sposób całej kolonii moli spożywczych. Liście laurowe – to naprawdę działa!

Uwagi

  1. Liście laurowe mają bardzo intensywny zapach, który potrafi zmienić zapach, a także smak produktu, który przechowujemy. Dotyczy to produktów łatwo wchłaniających zapachy, np. orzechów włoskich. Dlatego nigdy nie wkładam liści laurowych do słoika z orzechami i staram się je szybko zużyć.
  2. Natomiast kasza, ryż, mąka, fasole, suszone grzyby nie zmieniają zapachu ani smaku pod wpływem liści laurowych.
  3. Zakupioną w sklepie mąkę przesiewamy na sicie, jeśli są w niej mole, łatwo je zauważymy, ponieważ na sicie zostaną larwy lub dziwne grudki mąki otoczone czymś w rodzaju pajęczyny.

 

Wasza,

                                            Grainma

……………………………………………………………………………………………………………………..              Opracowanie: Mariola Białołęcka; Zdjęcie: Jacek Białołęcki; aranżacja potrawy i zdjęcia: Mariola Białołęcka;  Copyright © 2016 by Mariola Białołęcka/Jacek Białołęcki|                        All Rights Reserved

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *