Kasza jaglana, Pieczywo, Porady, Przepisy
comments 2

Kaszomąka

IMG_4234abgkweb

„Mąkę” z kaszy nauczyła mnie przygotowywać już dość dawno temu Barbara Temelie, autorka doskonałych książek o Pięciu Przemianach, polecanych przez wiele znanych osób w Polsce. Zachęcam do zapoznania się z jej bestsellerami: „Gotowanie według Pięciu Przemian” i „Odżywianie według Pięciu Przemian”, które wydaliśmy w „Wydawnictwie Czerwony Słoń”. Barbara jest z wykształcenia dietetyczką, a Pięciu Przemian uczyła się u źródła – w Chinach, w Chengdu. W jej książkach znajdziecie całe mnóstwo dobrych pomysłów służących zdrowiu:) Zauważyłam, że ostatnio coraz więcej osób zaczyna mielić kasze na mąkę, nazywając powstały w ten sposób produkt spożywczy mąką jaglaną lub np. mąką gryczaną. Jednak kiedy przyjrzymy się temu bliżej, zobaczymy, że tak naprawdę ten produkt wcale nie jest mąką – chociaż wygląda jak mąka – a to dlatego, że zawiera składniki, których nie znajdziemy w mące. Kasze są produktem częściowo tylko oczyszczonym, co oznacza, że są pozbawiane jedynie łuski i zarodka, pozostała część ziarna pozostaje nienaruszona, w tym tzw. okrywa – czyli znane nam wszystkim otręby, zawierające najwięcej składników mineralnych. Natomiast jeśli chcemy przygotować mąkę, ziarno zboża musimy pozbawić także okrywy i mocno je rozdrobnić. Jak widać, mąka nie zawiera już wielu wartościowych składników, które znajdziemy w kaszach. Warto więc przygotowywać potrawy w oparciu o zmielone kasze. Ja taką „mąkę” powstałą po zmieleniu kaszy nazywam kaszomąką i używam do wielu potraw zamiast tradycyjnej mąki właśnie z tego względu, że zawiera ona wiele cennych dla zdrowia składników.

Poniżej przepisy na kaszomąkę jaglaną i kaszomąkę gryczaną :)

 

Kaszomąka jaglana

IMG_4230rgweb

Przygotowanie tej mąki jest bardzo proste. Wystarczy nam tylko dobry młynek do kawy. Wrzucamy porcję kaszy do młynka i mielimy do uzyskania jednolitej puszystej konsystencji. Kasza nie musi być zmielona na pył, w mojej kaszomące pozostają drobinki niezmielonej kaszy. Kaszomąkę przesypujemy do pojemnika i przechowujemy tak jak zwykłą mąkę, zawsze wrzucając na wierzch kilka liści laurowych dla ochrony przed szkodnikami.

 

Kaszomąka gryczana

IMG_4227rgweb

Przygotowanie tej mąki jest również bardzo proste. Wystarczy nam tylko dobry młynek do kawy. Wrzucamy porcję kaszy do młynka i mielimy do uzyskania jednolitej puszystej konsystencji. Kasza nie musi być zmielona na pył, w mojej kaszomące pozostają drobinki niezmielonej kaszy. Kaszomąkę przesypujemy do pojemnika i przechowujemy tak jak zwykłą mąkę, zawsze wrzucając na wierzch kilka liści laurowych dla ochrony przed szkodnikami. Poniżej na zdjęciu – od góry: kaszomąka z białej kaszy gryczanej; kaszomąka z prażonej/palonej kaszy gryczanej. Na rynku można spotkać kaszę w różnym stopniu prażoną/paloną, co widać po różnych kolorach kaszomąki – patrz zdjęcie poniżej.

IMG_4206gkweb

 

                            Wasza,

                                             Grainma

………………………………………………………………………………………………………                      Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka                                                                   Zdjęcia potraw, w tym  aranżacja potrawy i zdjęć: Mariola Białołęcka                                     Copyright © 2016 by Mariola Białołęcka| All Rights Reserved

 

Print Friendly

2 Comments

  1. Dzień dobry bardzo podobają mi się Pani przepisy. Chętnie wykorzystałam przepis na kaszomąkę jaglaną, ale mam wątpliwości, bo słyszałam że taka kasza nieumyta zawiera dużo pleśni szkodliwych dla człowieka i co z jej goryczką, która znika po podprażeniu lub po przelaniu wrzątkiem? Pozdrawiam

    • Grainma says

      Witam Panią, dziękuję za pozytywne uwagi :) Jeśli chodzi o płukanie kaszy jaglanej (ewent. prażenie), moje podejście wynika z tego, że zapoznałam się z procesem pozyskiwania kasz z ziaren zbóż, w tym kaszy jaglanej z prosa. Ziarna zbóż najpierw sortuje się, odrzucając takie, które z różnych względów nie nadają się do konsumpcji, a potem pozbawia je łuski i oczyszcza z łusek oraz pyłu. Kasze przechodzą przez różne filtry, które je oczyszczają, często kasze poddaje się też gorącej obróbce. Moim zdaniem nie ma takiej możliwości, żeby po obróbce kasze zawierały pleśń, zwłaszcza kasza jaglana, która ma podwójna okrywę (to jest ochrona ziarna). Przecież zakłady produkujące kasze, a także same kasze (czyli produkty) są na bieżąco kontrolowane przez odpowiednie instytucje, gdyby znaleziono w kaszy substancje szkodliwe dla nas, na pewno taka produkcja zostałaby zamknięta. Proszę zauważyć, że dużo kasz, także ryżu (który też jest kaszą) sprzedaje się w woreczkach, które wystarczy wrzucić do wody i ugotować, tych kasz (ryżu) nie trzeba wyjmować z woreczka i płukać. Podobnie sytuacja wygląda z mąką, ziaren zbóż nie płucze się przed pozyskaniem z nich mąki. Przepuszcza się je, podobnie jak podczas produkcji kaszy, przez system sit i walców, aż zostaną z nich usunięte łuski, otręby oraz zarodki i zostanie uzyskana odpowiednia konsystencja :)

      Jeśli chodzi o goryczkę, naprawdę zamieniłam w przepisy całe kilogramy kaszy jaglanej, kiedy pracowałam nad książką „Zaskakująca kasza i ryż” – świeżej kaszy, prosto od producenta i ta kasza nigdy nie była gorzka, miała przyjemny, lekko słodki smak. Jeśli kupujemy kaszę i jest ona gorzka, najprawdopodobniej oznacza to, że kasza ta jest zjełczała i moim zdaniem lepiej jej nie jeść. Dlatego warto kupować kasze świeżo obłuszczone np. z młyna lub od dużego producenta. Ale teraz przed nowymi zbiorami, niestety częściej można trafić na zjełczałą kaszę, ponieważ albo kasza, albo zboże dość długo już leży.

      Tak to widzę, ale jeśli ktoś czuje się bezpieczniej, płucząc kaszę i/lub prażąc ją, to też jest OK, działajmy tak, żebyśmy czuli się dobrze :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *