Ciasta, Ciastka, Tarty, Desery, Kasza jaglana, Przepisy, Śniadanie - na słodko
comments 2

Jaglane muffinki z jabłkowym musem

IMG_5139web

Osoby, które interesują się kulturą tybetańską, z pewnością wiedzą, że właśnie rozpoczął się Nowy Rok tybetański. Wśród Tybetańczyków – rozproszonych obecnie po całej Azji (głównie Nepal, Bhutan i Indie) – jest to czas wielkiego świętowania i ucztowania. Moje dzisiejsze babeczki dedykuję więc wszystkim Tybetańczykom z najlepszymi noworocznymi życzeniami  :)

W ciągu mojego życia spotkałam wielu wspaniałych Tybetańczyków, a także Bhutańczyków. Życie większości z nich poświęcone jest medytacji i duchowemu rozwojowi. To niezwykle spokojni, a także szczodrzy ludzie z dużym poczuciem humoru. Miałam zaszczyt poznać też Królową Bhutanu, Ashi Dorji Wangmo Wangchuk, kiedy pracowałam nad polską wersją jej książki „Skarby Królestwa Grzmiącego Smoka”.  O książce pisałam już kilkakrotnie na blogu, dla mnie jest ona prawdziwym skarbem ze względu na wartości, które przedstawia, oraz unikalne opisy bhutańskich realiów. W książce tej Królowa opisuje swoje podróże po Bhutanie, często także do rejonów odległych i niedostępnych dla większości osób. W Bhutanie niewiele jest miejsc, do których można dostać się samochodem, dlatego mieszkańcy często podróżują na mułach lub po prostu na własnych nogach. Niezwykłe jest to, a także niezgodne z naszymi wyobrażeniami o życiu ludzi piastujących wysokie funkcje w Państwie, że Królowa podczas swoich licznych podróży po Bhutanie często poruszała się pieszo, mimo naprawdę trudnych warunków – deszczu, błota, konieczności wspinania się po stromych skałach, obolałych sóp – a wszystko po to, żeby nieść pomoc potrzebującym i osobiście poznać warunki życia mieszkańców, często osiedlających się w tak niedostępnych miejscach, że nie jest w stanie do nich dotrzeć nawet pomoc medyczna. Książka Królowej wywarła na mnie wielkie wrażenie i byłam wdzięczna Ashi Dorji za to, że podzieliła się z nami szczegółami swojego życia. Myślę, że jest to książka o wielkiej mocy kobiet, równocześnie dająca moc kobietom. Podczas spotkania w Starej Pomarańczarni, w Warszawie (w 2011 roku) podziękowałam Królowej za tę książkę, jednak Królowa spojrzała na mnie i z pełną mocą odpowiedziała: „Nie, to ja dziękuję”. I taka jest właśnie Królowa Bhutanu i taka też jest większość Tybetańczyków – szlachetni ludzie, których moc ducha może być dla nas przykładem :)

Zapraszam na przepis!

JAGLANE MUFFINKI Z JABŁKOWYM MUSEM

IMG_5149web

Składniki

9 muffinek

190 g kaszomąki (patrz: uwagi – poniżej)
40 g mąki kokosowej
3 lekko czubate łyżki skrobi (lub mąki) ziemniaczanej
1/2 łyżeczki zmielonego zielonego kardamonu
1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
250 ml rzadkiego musu jabłkowego (konsystencja smoothie)
2 łyżki grubo posiekanych orzechów włoskich
1 lekko czubata łyżka owoców goji, wcześniej namoczonych (patrz: uwagi – poniżej)
1 łyżka owoców berberysu lub rodzynków, również wcześniej namoczonych
60 ml oleju z orzechów włoskich lub innego
2 jajka – żółtka i białka osobno
2 łyżki cukru (opcja)

Polewa

200 g cukru pudru
3 łyżki oleju kokosowego (nierozpuszczonego) lub miękkiego masła
szczypta kardamonu
szczypta soli
trzy łyżki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
świeżo otarta skórka z 1/2 dużej pomarańczy

 

Przygotowanie

  1. Do miski wrzucamy kaszomąkę, mąkę kokosową, skrobię ziemniaczaną, kardamon, cynamon, szczyptę soli oraz proszek do pieczenia. Dokładnie mieszamy.
  2. Wlewamy mus jabłkowy, wrzucamy orzechy włoskie, dodajemy olej oraz żółtka jaj. Mieszamy, aż składniki dobrze się połączą, i wrzucamy owoce goji oraz berberys. Ponownie, ale krótko mieszamy.
  3. Osobno ubijamy pianę z białek i dodajemy do ciasta. Delikatnie mieszamy, zagarniając masę od spodu i uważając, żeby piana nie opadła.
  4. Nakładamy do formy na muffinki (babeczki) wysmarowanej tłuszczem oraz wysypanej mąką kokosową i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C – z włączoną funkcją termoobiegu. Pieczemy przez 30 minut.
  5. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy w formie przez 10 minut, a następnie wyjmujemy z formy i odstawiamy na bok do całkowitego wystudzenia. Kiedy muffinki zupełnie wystygną, nakładamy polewę.
  6. Jeśli zachowacie kolejność dodawania składników, uzyskacie potrawę przygotowaną według Pięciu Przemian, która wzmocni Waszą energię.

Przygotowanie polewy

  1. Do niedużej miski wrzucamy cukier puder, dodajemy olej kokosowy (lub masło), kardamon oraz sól, a następnie ucieramy składniki, tak żeby dobrze się połączyły. Wlewamy sok z pomarańczy, wrzucamy skórkę pomarańczową i ponownie mieszamy do uzyskania jednolitej, dość gęstej masy. Nakładamy na wystudzone muffinki i posypujemy po wierzchu namoczonymi owocami goji i/lub owocami granatu (lub innymi ulubionymi składnikami). Odstawiamy na bok, żeby polewa zastygła (ewent. można też od razu podać).

Uwagi

  1. Kaszomąkę przygotowujemy według tego przepisu (klik). Kaszę można krótko podprażyć przed zmieleniem, muffinki będą wówczas miały bardziej orzechowy smak, a w przypadku gdyby kasza długo leżała, pozbędziemy się lekkiej goryczki.
  2. Do tego ciasta dodajemy owoce wcześniej namoczone, żeby nie wchłonęły za dużo płynów, potrzebnych innym składnikom (mogłoby się też okazać, że po upieczeniu muffinek pozostają suche i twarde).
  3. Zamiast musu jabłkowego można dać sok jabłkowy, ale konsystencja nie będzie już taka ciekawa.
  4. Do ciasta możemy dodać całe jajka od razu, nie trzeba ubijać piany, ale wówczas muffinki będą mniej puszyste :)
  5. Zamiast polewy opartej na cukrze pudrze, można użyć polewy z białej czekolady lub innej – warto poeksperymentować, żeby znaleźć coś odpowiedniego. Staramy się zawsze jeść jak najzdrowiej, ale czasami można sobie pozwolić na drobne odstępstwo. Pamiętajmy, że ciało idzie za umysłem, a zadowolenie z życia jest naszym największym skarbem :)

IMG_5138web

Love,

                                        Grainma :)

………………………………………………………………………………………………………
Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka.
Zdjęcia potraw, w tym aranżacja potrawy i zdjęć: Mariola Białołęcka
Copyright © 2017 by Mariola Białołęcka|All Rights Reserved

Print Friendly

2 Comments

  1. margot says

    Te babeczki robiłam dwa razy raz na kaszomace jaglanej raz na gryczanej , na rej pierwszej mi bardziej smakują , na tej drugiej lepiej rosną , jak będę robić 3 raz dam obie 1:1 :)
    p.s co tu tak cicho od 2 miesięcy?

    • Grainma says

      Bardzo lubię te babeczki i testowałam różne warianty, ale z kaszomąką jaglaną. Myślę, że to ciekawy pomysł, żeby połączyć kaszę jaglaną i gryczaną (kaszomąkę). Wypróbuję ten pomysł. Na blogu będę pewnie bardziej obecna pod koniec czerwca, teraz dużo się dzieje innych rzeczy, wkrótce opowiem :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *