Ciasta, Ciastka, Tarty, Desery, Kasza jaglana, Przepisy
Leave a comment

Krem jaglano-jabłkowy z domową galaretką

Img10483
Zapraszam na pyszny krem jaglano-jabłkowy z domową galaretką z soku jabłkowego i nasion chia:)

 

Dzisiejszy przepis jest kontynuacją różnych moich wcześniejszych pomysłów i stanowi pyszny oraz zdrowy deser na każdą okazję.  Nie zawiera glutenu, laktozy, żelatyny, jest odpowiedni dla wegetarian, wegan i osób pozostających na diecie bezglutenowej, a także dla każdego, kto chciałby spróbować nowych smaków i po prostu poczuć się błogo:)

Kremy, serki, twarożki oraz jogurty z kasz to moje ulubione potrawy, które często robię w domu, po prostu dlatego, że są bardzo smaczne i pomagają utrzymać ciało oraz umysł w dobrej formie. Kasze to dla mnie i moich bliskich nie tylko moda, to sposób na życie i sposób na zdrowie :)

Wiele pomysłów, jak przyrządzić kasze w nowoczesny i kreatywny sposób, znajdziecie w mojej książce „Zaskakująca kasza & ryż”, która jak słyszałam od wielu osób, zrobiła w Polsce małą kaszową rewolucję :)

Ostatnio kilka osób zapytało mnie, dlaczego tak zachęcam wszystkich do jedzenia zbóż, skoro mamy coraz więcej przykładów szkodliwości zbóż – według zwolenników popularnej ostatnio diety paleo. Przede wszystkim zboża są podstawą kuchni Pięciu Przemian, którą promuję w Polsce od wielu lat, a której pozytywnego działania na mój organizm wciąż doświadczam. Wydaliśmy w wydawnictwie kilka wartościowych książek poświęconych tej tematyce, napisanych przez lekarzy i dietetyków tej metody – ludzi od lat pracujących z pacjentami. Książki Barbary Temelie i Karoli Schneider powstały w oparciu o autentyczne wieloletnie doświadczenie, trudno znaleźć inne książki na rynku, gdzie otrzymacie wiedzę z dziedziny Tradycyjnej Medycyny Chińskiej od praktyków i z pierwszej ręki. Książki te z czystym sumieniem mogę każdemu polecić jako ważne źródło wiedzy na temat Tradycyjnej Medycyny Chińskiej i kuchni Pięć Przemian.

Jednak moje zainteresowanie zbożami (kaszami) ma związek nie tylko z kuchnią Pięć Przemian. Kiedy ludzie nauczyli się uprawiać zboża, zmienił się ich tryb życia z koczowniczego na osiadły. Mając pod dostatkiem pożywienia w jednym miejscu, nie musieli wciąż wędrować w poszukiwaniu miejsc, gdzie było pod dostatkiem zwierzyny. Zostali więc farmerami i to właśnie zboża były ich głównym pożywieniem. Chleb i kasze dlatego tak dobrze się kojarzą każdemu z nas, ponieważ w naszej głębokiej podświadomości są one połączone z dużym poczuciem bezpieczeństwa i odprężeniem, jakiego doświadczali pierwsi farmerzy, którzy nie musieli już dalej wędrować niepewni jutra. My również w naszych zachodnich społeczeństwach prowadzimy osiadły tryb życia, nie jesteśmy koczownikami wędrującymi od jednej krainy do drugiej. A ponieważ od wieków jemy zboża, nasz metabolizm zmienił się i dostosował do ich trawienia, i kiedy teraz nasz dom pachnie świeżym chlebem, gdzieś tam głęboko czujemy spokój – mamy to nie od dziś :) Jeśli więc chcemy znów się poczuć dobrze i bezpiecznie w życiu, jedzmy zboża, kasze i chleb z pełnego ziarna – to właśnie dlatego zachęcam do ich spożywania. Bez uprawy zbóż nie byłoby cywilizacji w takim kształcie, jaki wszyscy znamy :)

Dzisiejszy deser przygotowałam z popularnej ostatnio kaszy jaglanej, jest on kontynuacją moich pomysłów na tę kaszę z książki „Zaskakująca kasza & ryż”. Kasza jaglana lubi się bardzo z jabłkiem, dlatego w deserze połączyłam ją z dobrej jakości sokiem jabłkowym, dodając świeżo otartą skórkę z cytryny i świeżo zmielone nasiona kopru włoskiego (inaczej fenkuła). Smaki te  są wyjątkowo dobrze dobrane. Deser warto podać na zakończenie obfitego posiłku, ponieważ dzięki wyżej wspomnianym nasionom fenkuła, które są wspaniałym remedium ułatwiającym trawienie, łatwiej go przyswoimy. W Indiach prażone nasiona kopru włoskiego często podaje się na stół po posiłku, żeby ułatwić jego strawienie. Małe miseczki pełne nasion pachnących anyżem  są często informacją, że posiłek dobiegł końca. Więcej o nasionach fenkuła już wkrótce, a teraz zapraszam na przepis.

Pamiętajcie o podstawowej zasadzie przygotowywania serków, twarożków, jogurtów i kremów z kasz – kasza po ugotowaniu musi być dobrze zmielona w malakserze lub blenderze, tak żeby nie było potem w potrawie żadnych grudek. Jeśli po zmiksowaniu grudki nadal są, bo na przykład nasze urządzenie ma za małą moc, można kaszę przetrzeć przez sito lub wcześniej zmielić w maszynce do mięsa.

Img10214rg2wer2

(Krem można podać też w eleganckich wysokich szklaneczkach)

Krem jaglano-jabłkowy z domową galaretką

6 porcji

Będziemy potrzebować:

200 g suchej kaszy jaglanej
1 łyżeczkę zmielonych nasion kopru włoskiego
250 ml zimnej wody
250 ml pasteryzowanego soku jabłkowego
ponownie 250 ml soku jabłkowego
1/2 – 1 łyżeczka świeżo otartej skórki z cytryny
1 łyżeczkę zmielonych prażonych nasion kopru włoskiego (fenkuła)
2 łyżki syropu z agawy lub cukru w jakiejś innej – akceptowalnej formie
200 ml gotowej śmietanki sojowej do ubijania lub innej, np. kokosowej

Kaszę  wrzucamy do garnka, dodajemy zmielony koper włoski, mieszamy i wlewamy wodę, a następnie 250 ml soku z jabłek (nie używamy soku z koncentratu). Zagotowujemy pod przykryciem na dużym ogniu, zdejmujemy pokrywkę i gotujemy przez 20 sekund. Zmniejszamy ogień, przykrywamy garnek ponownie i gotujemy przez 20 minut na bardzo małym ogniu. Ugotowaną kaszę zestawiamy z ognia, odkrywamy i zostawiamy do ostudzenia na 4 minuty. Przestudzoną kaszę miksujemy w malakserze w taki sposób, żeby stanowiła gładką, jednolitą masę. Do zmiksowanej wlewamy kolejną szklankę (250 ml) soku z jabłek, wrzucamy skórkę z cytryny i ponownie miksujemy, aż składniki się połączą. Dodajemy zmielone, tym razem prażone, nasiona fenkuła oraz syrop z agawy i krótko miksujemy. Studzimy przez 20 minut.

Osobno wlewamy schłodzoną wcześniej śmietankę sojową do dużej miski. Ubijamy ją przez dwie minuty, zgodnie z instrukcją na opakowaniu (jeśli używamy śmietanki kokosowej, ubijamy ją przez 5 minut). Kiedy śmietanka powiększy swoją objętość i zgęstnieje, zaczynamy dodawać ostudzoną kaszę jaglaną. Kasza nie może być gorąca, powinna być zimna lub lekko ciepła. Jeśli będzie gorąca, śmietanka rozpuści się. Kaszę dodajemy partiami, przez cały czas ubijając całość, najlepiej robotem kuchennym. Ważne jest, żeby masa pozostała puszysta i żeby nie opadła. Tak przygotowany krem nakładamy do miseczek/szklanek, zostawiając trochę wolnego miejsca na galaretkę (żeby uzyskać taki mniej więcej efekt, jaki widzimy na zdjęciach). Odstawiamy do całkowitego ostudzenia, a następnie zaczynamy przygotowywać galaretkę.

Img10518rgweb

 

Domowa galaretka

125 ml wody
1 i 1/4 łyżeczki agaru
szczypta świeżo otartej skórki z cytryny
500 ml pasteryzowanego soku jabłkowego
szczypta prażonych nasion fenkuła
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżka nasion chia

Do rondla wlewamy wodę, dodajemy agar, skórkę z cytryny i wlewamy 375 ml (1 1/2 szklanki) soku jabłkowego. Zagotowujemy, dość często mieszając, a następnie do pozostałego soku jabłkowego (1/2 szklanki) dodajemy szczyptę prażonych oraz zmielonych nasion fenkuła, wrzucamy mąkę ziemniaczaną i mieszamy tak, żeby mąka dobrze połączyła się z sokiem (żeby nie było grudek). Na koniec dodajemy nasiona chia, ponownie mieszamy i wrzucamy całość do gotującego się soku jabłkowego z agarem. Gotujemy przez 4 minuty na średnim ogniu, mieszając co jakiś czas, żeby nie utworzyły się grudki. Zdejmujemy z ognia i studzimy przez 20 minut. Pamiętajmy, że agar gęstnieje w temperaturze poniżej 40 stopni, dlatego po 20 minutach zaczynamy sprawdzać naszą galaretkę, czy nie gęstnieje, i mieszamy ją, dopóki nie wystygnie na tyle, żeby można było nią zalać krem. Ostudzoną galaretką zalewamy krem jaglany w miseczkach, pozwalając, żeby płyn wypełnił puste miejsca. Kiedy galaretka zastygnie, wierzch kremu ozdabiamy ubitą śmietanką sojową/kokosową lub paskami startej skórki pomarańczowej w oleju kokosowym.

P.S. Jeśli zachowacie kolejność wrzucania składników, otrzymacie potrawę przygotowaną według Pięciu Przemian.

 

Skórka pomarańczowa w oleju kokosowym

To jest proste. Za pomocą specjalnej obieraczki do skórek owoców cytrusowych – to takie urządzenie zakończone małymi metalowymi kółkami – obieramy skórkę z 2, 3 pomarańczy (Kiedy ją obierasz, staraj się nie odrywać obieraczki od owocu, tak żeby uzyskać jak najdłuższe paski). Następnie lekko podgrzewamy w rondlu 2 łyżki oleju kokosowego, a gdy się rozpuści, przelewamy go do niedużej miski i dodajemy 1 łyżkę cukru pudru. Mieszając,  staramy się dokładnie połączyć olej z cukrem – tak żeby nie było grudek. Następnie dodajemy skórkę pomarańczową i wszystko ponownie dokładnie mieszamy. Połączone ze sobą składniki rozkładamy na papierze do pieczenia i wkładamy do zamrażarki na 20 minut. Po wyjęciu nakładamy na krem.

Porady

  1. Sok jabłkowy. Zawsze warto poszukać jednego z wielu dostępnych soków w szklanej butelce.  Zazwyczaj są one pasteryzowane i naturalnie słodkie – ich słodycz pochodzi ze słodkich jabłek, a nie z cukru. Starajmy się nie kupować soku przygotowanego z koncentratu.
  2. Skórka pomarańczowa ma dość intensywny smak, dlatego warto nałożyć na krem taką ilość, żeby nie zdominowała delikatnego smaku kremu. 

Be Happy!

            Wasza,

                               Grainma

……………………………………………………………………………………………………………………..              Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka                                                                   Zdjęcia potraw: Jacek Białołęcki; aranżacja potrawy i zdjęć: Mariola Białołęcka                                     Copyright © 2016 by Mariola Białołęcka/Jacek Białołęcki| All Rights Reserved

 

 

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *